Stocznia Gdańska-UE
Zarząd Stoczni Gdańskiej twierdzi, że spełnienie przez Stocznię Gdańsk warunków Komisji Europejskiej będzie możliwe najwcześniej za kilka lat. Chodzi o żądanie Komisji, by Stocznia zamknęła dwie pochylnie.
Komisja uzależnia od ograniczenia mocy produkcyjnych akceptację wsparcia rządowego, udzielonego Stoczni po wejściu Polski do Unii. Jeśli plany ograniczenia mocy produkcyjnych nie usatysfakcjonują Komisji, Stocznia będzie musiała zwrócić przyznaną pomoc, co może grozić jej bankructwem.
Wiceprezes zakładu Andrzej Buczkowski powtórzył w rozmowie z Radiem Gdańsk, że w raporcie, jaki wczoraj trafił do Brukseli podkreślono, iż Stocznia w obecnym kształcie przy zamknięciu pochylni nie będzie mogła rentownie działać.
Wobec tego - zdaniem wiceprezesa - jedynym rozwiązaniem jest budowa nowoczesnego doku, który mógłby zastąpić pochylnię. Budowa doku byłaby możliwa dopiero po prywatyzacji zakładu i wniesieniu kapitału przez prywatnego inwestora.
Wiceprezes Buczkowski podkreśla, że Stocznia, aby odzyskała rentowność i możliwości konkurencji z innymi zakładami, musi teraz pozostać na trzech pochylniach.
Ostateczna decyzja Komisji Europejksiej w sprawie ograniczenia produkcji w Stoczni Gdańskiej zdaniem jej szefów powinna być znana dopiero za kilka miesięcy. Tyle portwa analiza przesłanych dokumentów. Mają kilkaset stron i przesłane zostały w języku polskim.
Monika Mazur/ Radio Gdańsk/iar/rch/ab
>>
2007-12-10
Kuchnia / Marzenie o Srebrnej Wigilii
Raz można zrobić to odrobinę inaczej: nie w złocie i purpurze, lecz srebrnie, odrobinę melancholijnie, w oprawie niczym z bajki o Królowej Śniegu. Nasz piękny świąteczny stół łączy powściągliwość północnych ziem z romantyczną nonszalancją. Smak - absolutnie świąteczny. (Wszystkie potrawy dla 6-8 osób)